niedziela, 31 stycznia 2016

LETNI WPIS O ZIMOWEJ PORZE - SPÓDNICA MAXI z podarowanej sukienki;)

Lato w tym roku dopisało, upały były a jakże, niestety jak w takie dni nie leży się na plaży i moczy nogi w wodzie to już tak przyjemnie nie jest. Szukałam w szafie jak najcieńszych ubrań, przewiewnych, lekkich ale wszystko wydawało mi się za grube, zbyt mało zwiewne, jakieś nie takie. Otworzyłam więc półkę z przydasiami i łup...takie coś widzę....


lekkie, cienkie, zwiewne i do tego w kwiaty...
po 1,5 godz .....





i na żywym manekinie - czyli mua

poniedziałek, 25 stycznia 2016

PATCHOWRK - PIERWSZE SZYCIE

Łapki kuchenne uszyte na podstawie wzoru zaczerpniętego z książki "Patchwork dla ambitnych" - pozycja w języku polskim:-) Kurcze całkiem o nich zapomniałam, uszyłam je przeszło dwa lata temu. chyba sprawie sobie nowe:-)W ogóle mam chętkę na jakiegoś patchworkowego twora.
Zobaczcie jakie cuda można zrobić:






 
A tu już moja interpretacja projektu. Wiem, że łapki nie są takie ładniutkie jak w książce...jednak w obronie dodam, że była to moja pierwsza próba uszycia czegoś tą  metodą. Myślałam, że w ogóle nic z tego nie wyjdzie więc użyłam tkanin takich se - czysty recykling. W skład moich łapek weszły: dwie sukienki z mego dzieciństwa, spódnica siostry,spódnica mamy z młodości oraz bluzka również mamina. A prawda jeszcze guziki od jakiejś koszuli i tasiemka ze swetra;) Środek natomiast wypełnia ovata. Jakoś to wszystko pozszywałam do kupy i wyszło o takie cuś. 







Muszę przyznać, że w dalszym ciągu miewam problemy z wykorzystywaniem nowych tkanin gdy szyję coś dla siebie lub do domu, zawsze mi szkoda;/ muszę się tego jakoś oduczyć. 

sobota, 23 stycznia 2016

BALLERINA TILDA I PRINCESS DOLL

Kolejne realizacje projektów z jednej z nowonabytych książek. Właśnie.... odnośnie książek to zapomniałam wspomnieć, że są one w języku angielskim, przetłumaczone na polski zostały tylko trzy pozycje z serii tilda - "Przytulne dekoracje", "Radosne dekoracje" i "Dekoracje na boże narodzenie". Niestety ale w naszym kraju jesteśmy do tyłu z tego typu literaturą tz. handmadową. Jest tyle zagranicznych pozycji niestety podobnie jak te nietłumaczonych i dostępnych raczej w sprzedaży internetowej niż stacjonarnej. Możliwości zapoznania się z tym co konkretnie dana pozycja zawiera nie ma. Szczerze bardzo nad tym ubolewam. No cóż wpływu na to nie mam, co zrobić.

A teraz moja ballerina




oraz princess doll 





poniedziałek, 18 stycznia 2016

NIEOBECNOŚCI I POWROTY SZYCIOWE. WITAM W NOWYM ROKU.

Dłuuuuga przerwa powstała w moim blogowym szyciowym pamiętniku. Ubiegły rok był dla mnie dość owocny w wydarzenia w życiu prywatnym. Jednak najwyższa pora tu wrócić szczególnie, że przygotowałam coś nowego.
Uprosiłam męża i dostałam na mikołaja i gwiazdkę to co z prezentów lubię najbardziej czyli książki Tone Finnanger:

Zauroczona jak zwykle projektami nie mogłam odmówić sobie uszycia kilku z nich. Poniżej moje szyciowe interpretacje tego co w książkach zawarte.







Na pierwszy rzut sweetheart doll z 
Tilda's TOY BOX:



Kolejna powstała księżniczka w czadowych pończochach:




Nowością w tych projektach jest to że lalki nie mają już włóczkowych włosów tylko malowane. Na początku wydawało mi się to dziwne i niefajne ale teraz zmieniłam zdanie, zawsze to jakaś innowacja i są bezpieczniejsze dla dzieci ponieważ ich poprzedniczki miały kawałek drucika w głowie. 
 Na razie tyle, zapraszam na kolejne wpisy.
pozdrawiam Justyna:-)